⚖️ GŁĘBOKI WSTRZĄS W CZĘSTOCHOWIE ⚖️
34-latek tymczasowo aresztowany za usiłowanie zabójstwa 73-latka
W ciszy nocy, która spowijała Częstochowę z piątku na sobotę, wydarzyła się tragedia, jaka nigdy nie powinna mieć miejsca. W jednym z mieszkań przy ulicy Racławickiej doszło do dramatu dwóch mężczyzn, których niegdyś łączyła znajomość. Awantura, podsycona alkoholem, przerodziła się w akt brutalnej przemocy wobec bezbronnego seniora.



Gdy na miejsce przybyli policjanci, na klatce schodowej ujrzeli 73-letniego mężczyznę – rannego, skatowanego, walczącego o każdy oddech. Zespół medyczny natychmiast przewiózł go do szpitala, gdzie lekarze stają do nierównej walki o jego zdrowie.
W mieszkaniu zatrzymano 34-letniego mieszkańca Częstochowy, który – mimo chaosu i dramatu – próbował tłumaczyć, że jego znajomy wyszedł po alkohol. Jednak prawda, którą wkrótce ujawnią zabezpieczone przez śledczych dowody oraz zapis monitoringu zainstalowanego w mieszkaniu, przedarła się przez zasłonę kłamstw.
Prokuratura nie miała wątpliwości – mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Dodatkowo w jego posiadaniu znaleziono marihuanę. Decyzją sądu napastnik trafił do tymczasowego aresztu na trzy miesiące. Za tak potworne przestępstwo grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Dziś Częstochowa pyta:
Jak mogło dojść do takiego okrucieństwa?
Jak cienka potrafi być granica, która oddziela codzienność od tragedii?
Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Północ kontynuuje śledztwo, aby każde działanie tej nocy zostało w pełni wyjaśnione, a sprawiedliwość — wymierzona bez wahania.






