Fuszerka na ulicy Podchorążych – partactwo drogowe w Częstochowie!
To, co wydarzyło się kilka dni temu na ulicy Podchorążych w dzielnicy Stradom, to po prostu skandal i pokaz totalnej fuszerki. Zarząd dróg zlecił „łatanie dziur”. Ale uwaga – nie całej ulicy, tylko kilku wybranych! Już samo to brzmi absurdalnie, bo mówimy o ulicy bardzo długiej, w dodatku w połowie asfaltowej, a w połowie… żwirowej.
I co zrobiono? W części żwirowej, gdzie pojawiły się ubytki, dziury zasypano mokrym asfaltem – taką papką asfaltową, która nie została w żaden sposób zabezpieczona, nawet nie oblano jej niczym. Po prostu ktoś rozsmarował to łopatą i… przyklepał butem! Serio? Tak się „naprawia” drogi w 2025 roku w Częstochowie?!
Efekt? Wystarczyły dwa dni deszczu, żeby woda zaczęła się dostawać do tych „łat”. Asfalt zaczyna się kruszyć, pękać i wypłukiwać. Różnice poziomów między starą nawierzchnią a nową są tak widoczne, że zamiast równej powierzchni mamy nierówności większe niż same dziury. To nie jest remont – to jawne partactwo!





Takiej amatorszczyzny mieszkańcy Częstochowy jeszcze nie widzieli. To jest naplucie w twarz mieszkańcom Podchorążych. Za miesiąc po tych łatkach nie będzie śladu – woda i samochody zrobią swoje. Pieniądze wyrzucone w błoto, a raczej w błotnistą papkę asfaltową.
Żeby było jeszcze ciekawiej – jak udało nam się ustalić, Rada Miasta nie przeznaczyła żadnych środków na łatanie dziur w dzielnicach Gnaszyn-Kawodrza oraz Lisiniec, gdzie stan dróg jest o wiele gorszy niż na Podchorążych. Tam mieszkańcy od miesięcy czekają na naprawy, a dziury są znacznie większe i głębsze. Ale najwyraźniej władze wolą robić fuszerkę w Stradomiu, niż zająć się realnymi problemami w innych dzielnicach.

To, co zobaczyliśmy na Podchorążych, to nie jest „naprawa”. To jest robota na odwal się, tylko po to, żeby można było powiedzieć, że coś zrobiono. Wstyd i hańba! Takie dziadostwo kompromituje zarząd dróg i całe władze miasta.
I na koniec ważne przypomnienie: to wy, mieszkańcy, wybieraliście radnych i zarząd, który odpowiada za ten cyrk. To wy daliście im władzę, a teraz widzimy efekty – partactwo, fuszerkę i totalny brak szacunku dla mieszkańców.
Częstochowa zasługuje na normalne drogi, a nie na żenujące pseudo-łatanie dziur, które wytrzyma góra kilka tygodni.
Wstyd. Żenada. Burdel.

