Strona główna / Częstochowa / Kierowca MPK w Częstochowie oskarżony po wypadku na torach, mamy doniesienia, gwar w mediach!

Kierowca MPK w Częstochowie oskarżony po wypadku na torach, mamy doniesienia, gwar w mediach!

47-letni kierowca autobusu linii 11 MPK w Częstochowie znalazł się w centrum głośnej sprawy po wypadku, który miał miejsce 20 czerwca 2026 roku na przejeździe kolejowym przy ul. Głównej i Małej Warszawce. Zdarzenie to od samego początku budziło ogromne emocje wśród mieszkańców dzielnicy. Opel prowadzony przez 19-latka wjechał na tory mimo czerwonego światła i został uderzony przez nadjeżdżający pociąg towarowy. W samochodzie znajdował się również 16-latek – obaj nastolatkowie doznali poważnych obrażeń i trafili do szpitala w ciężkim stanie. Początkowo cała odpowiedzialność spadała wyłącznie na młodego kierowcę opla, jednak analiza zabezpieczonych nagrań z monitoringu całkowicie zmieniła obraz wydarzeń i skierowała uwagę śledczych na autobus MPK stojący tuż za oplem!!!

Jak doszło do tragedii?
Na nagraniach widać, że kierowca autobusu celowo podjeżdżał bardzo blisko samochodu osobowego, próbując zmusić go do zjechania z pasa. Oba pojazdy ruszyły niemal równocześnie, a lekko skręcony opel mógł dodatkowo ograniczać widoczność sygnalizatora kolejowego.

Link do filmu: https://youtu.be/rjXADm03o70?is=75AtES20SWMjjmm3

Zarzuty prokuratury ‼️
47-latek usłyszał dwa poważne zarzuty: sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym oraz nieudzielenia pomocy poszkodowanym. Według śledczych widział pociąg ciągnący rozbity samochód, ale nie zatrzymał się i nie zgłosił zdarzenia. Nie przyznał się do winy, odmówił składania wyjaśnień. Prokurator zastosował dozór policyjny, 5 tys. zł poręczenia majątkowego oraz zawieszenie w wykonywaniu zawodu kierowcy.

Pogłoski mieszkańców:
Od razu po wypadku wielu mieszkańców dzielnicy twierdziło, że kierowca autobusu odjechał z miejsca zdarzenia nawet nie zatrzymując się na chwilę. Takie teorie i pogłoski szybko rozeszły się po okolicy. Jak się okazało były trafne.

Co dalej?
Cała sprawa pokazuje, jak niebezpieczne bywają agresywne i niecierpliwe zachowania na drodze. Czekamy na kolejne informacje z prokuratury.

Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa
Zdjęcia: PLK S.A.