Częstochowa zajęła pierwsze miejsce w tegorocznym „Rankingu miast przyjaznych kierowcom” wśród miast liczących do 300 tys. mieszkańców. Zestawienie, przygotowane przez Oponeo.pl i Yanosik, uwzględnia m.in. płynność ruchu, bezpieczeństwo oraz koszty związane z korzystaniem z samochodu.
To nie pierwszy sukces Częstochowy. W ostatnich sześciu latach miasto nie wypadło z podium – zwyciężało w 2021 i 2022 roku, w 2023 i 2025 zajmowało drugie miejsce, a w 2024 roku trzecie.
Ranking nie oznacza jednak, że wszyscy częstochowscy kierowcy zgadzają się z tak pozytywną oceną. Wśród mieszkańców nie brakuje głosów, że codzienna jazda po mieście wciąż daleka jest od ideału. Jednym z najczęściej wskazywanych problemów pozostaje stan części miejskich dróg.
Ranking jedno, codzienność drugie
Autorzy rankingu oceniali 19 największych polskich miast, dzieląc je na dwie grupy – powyżej i poniżej 300 tys. mieszkańców. O miejscu w klasyfikacji decydowały punkty zdobywane w siedmiu kategoriach, m.in. za średnie prędkości przejazdu, liczbę kolizji, strefy płatnego parkowania, dostępność ładowarek dla samochodów elektrycznych, ceny paliw, OC i wymianę opon.
Częstochowa szczególnie dobrze wypadła pod względem płynności ruchu oraz kosztów związanych z użytkowaniem samochodu. Wysoka pozycja ma być efektem m.in. inwestycji drogowych z ostatnich lat, takich jak przebudowa Alei Wojska Polskiego, miejskiego odcinka DK-46 czy budowa wiaduktu łączącego ulice 1 Maja i Krakowską.
Jednak część mieszkańców zwraca uwagę, że modernizacja głównych arterii nie rozwiązuje wszystkich problemów. W mieście nadal są ulice, które – zdaniem kierowców i mieszkańców – od wielu lat czekają na remont.

„Nie wszystkie drogi są takie dobre”
W lokalnych dyskusjach często pojawiają się opinie, że ranking nie pokazuje pełnego obrazu stanu częstochowskich dróg. Mieszkańcy wskazują na nawierzchnie wymagające pilnej interwencji, dziury, nierówności oraz ulice, które – jak twierdzą – od kilkunastu lat nie doczekały się kompleksowej modernizacji.
„Dobrze, że miasto wygrywa ranking, ale wystarczy zjechać z głównych ulic, żeby zobaczyć, że problemów jest nadal sporo” – można usłyszeć od kierowców.
Część mieszkańców ma również zastrzeżenia do sposobu ustalania kolejności inwestycji drogowych. Pojawiają się opinie, że o tym, która ulica zostanie wyremontowana, nie zawsze decyduje wyłącznie jej stan techniczny czy pilność inwestycji. Niektórzy mieszkańcy twierdzą wręcz, że część remontów realizowana jest „po znajomości”.

Takie zarzuty są opiniami mieszkańców i nie powinny być przedstawiane jako potwierdzony fakt bez dowodów. Warto natomiast, aby miasto jasno komunikowało kryteria wyboru ulic do remontu, kolejność inwestycji oraz zakres planowanych prac. Przejrzystość w tym zakresie może ograniczać poczucie, że o remontach decydują inne względy niż rzeczywiste potrzeby mieszkańców.
Liczby pokazują poprawę bezpieczeństwa
W rankingu Częstochowa zajęła czwarte miejsce pod względem liczby kolizji. Według oficjalnych statystyk policyjnych w 2025 roku liczba kolizji w mieście spadła o ponad 100 w porównaniu z rokiem poprzednim. O blisko 30 zmniejszyła się także liczba wypadków drogowych. W ubiegłym roku w wypadkach na terenie miasta zginęła jedna osoba.
Autorzy rankingu podkreślają jednak, że bezpieczeństwo na polskich drogach nadal wymaga poprawy.
Przyjazne miasto także dla pieszych i rowerzystów
Częstochowa rozwija nie tylko infrastrukturę samochodową. Miasto inwestuje w zeroemisyjny transport publiczny, nowe drogi rowerowe i centra przesiadkowe. Modernizowane są także przestrzenie publiczne i przejścia dla pieszych, które są dodatkowo doświetlane.
Wysoka pozycja w rankingu jest więc niewątpliwie dobrym wynikiem. Nie oznacza jednak, że problemy kierowców zostały rozwiązane. Dla wielu mieszkańców prawdziwym sprawdzianem przyjazności miasta pozostaje bowiem nie tylko płynność przejazdu przez główne arterie, ale również stan ulic, którymi codziennie dojeżdżają do pracy, szkoły czy domu.
Dlatego obok sukcesów warto mówić również o miejscach, które nadal wymagają inwestycji – szczególnie o drogach, na których mieszkańcy od lat czekają na remont.
Fot. z miasta – Łukasz Kolewiński (UM)






